wtorek, 13 lutego 2018
Podrzynacze
Komu tam w ciemnej ulicy
Jacyś podli nikczemnicy
Poderżnęli gardło
Jacyś podli nikczemnicy
Poderżnęli gardło
Tępym nożem
Gardła rżną
Twoje gardło rżną
TOBIE GARDŁO PODRZYNAJĄ
piątek, 9 lutego 2018
sobota, 23 grudnia 2017
piątek, 22 grudnia 2017
Tamtego dnia spadł śnieg. Postanowiliśmy zorganizować wigilię. Wymienialiśmy się prezentami. Podarowałem wtedy kwiat kobiecie, którą wybrałem. Musimy wybierać samice. Zazwyczaj przywożą je ciężarówką i wysypują jak śmieci. Grzebiemy potem w tych odpadkach i wyszukujemy kobiety dla siebie. Dzieci są ważne. Dzieci to przyszłość. Po jakimś czasie odszedłem ze swoją i zgwałciłem ją w krzakach. Potem mieszkaliśmy razem. Zaszła w ciążę. Urodziła zdrowego chłopca. Zjedliśmy go gdy miał dwa miesiące. Jeszcze jadła gdy podarowałem jej kwiat.
Splunęła mi w twarz kawałkami mojego syna.
W nocy zatłukłem ją stolikiem.
Splunęła mi w twarz kawałkami mojego syna.
W nocy zatłukłem ją stolikiem.
poniedziałek, 20 listopada 2017
poniedziałek, 15 maja 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)