poniedziałek, 15 maja 2017

<post_deleted>
Mamy w Wiecznym Auschwitz wszystko. I wszystko prowadzi w otchłań pieca. To co robisz teraz tam prowadzi. Te słowa tam prowadzą.

Gdy wstaję rano

post_deleted

Turyści

W Wiecznym Auschwitz miewamy turystów. Rozmawiają z nami pytając "jak wam się żyje w Wiecznym Auschwitz?". Bryzgamy na nich krwią. Rzygamy. Sramy im do ryjów. Turyści czują strach i zaciekawienie. Zaczynają studiować naszą krew. Lizać nasze wymiociny. Smakować nasze odchody.

Turyści w Wiecznym Auschwitz.

wtorek, 31 stycznia 2017

Gdy ucichną wrzaski i otworzą się drzwi Komory weź bardzo głęboki wdech. Zapach śmierci jest niezwykłym narkotykiem. Odurza na zawsze. Trip nie kończy się już nigdy. Wtedy najważniejsze jest by nie walczyć z nim. Walka nie ma sensu. Przyjąłeś za dużą dawkę. Nie walcz ze śmiercią. Umieraj.

piątek, 20 stycznia 2017

Powiedziałaś coś do mnie. Gdy rozpruwali ci brzuch. Gdy zgniatali twoje serce. Gdy kruszyli twoje kości. Coś do mnie powiedziałaś. Nie dosłyszałem wtedy. Przerażony patrzyłem jak pożera cię nicość. Twój głos odbijał się echem przez lata. Między kominami, w piecach krematoryjnych, w masowych grobach. A gdy rzeźnik sięgnął do mojego gardła dotarł w końcu do mnie. Powiedziałaś "to nic".

To nic.